This is an example of a HTML caption with a link.

Jak i dlaczego warto wracać do przeszłości (recenzja książki)

Zapiski-BABCI_420pxRGBNakładem Zapiski-DZIADKA_420pxRGBwydawnictwa Zakamarki ukazały się dwie ciekawe publikacje: Zapiski babci. Wspomnienia dla moich wnuków oraz Zapiski dziadka. Wspomnienia dla moich wnuków. To książeczki umożliwiające babciom i dziadkom spisanie i/lub zobrazowanie swojej historii.

 

Na grubszym i umożliwiającym sporządzenie notatek papierze można przybliżyć swoim wnukom siebie – kilkadziesiąt, kilkanaście i kilka lat temu. Kim byli moi rodzice, gdzie się uczyłam/uczyłem, gdzie poznałam/poznałem dziadka/babcię, czym się interesowałam/interesowałem itd. Są też ramki przygotowane specjalnie do wklejenia zdjęć. No i okładka: na solidnym papierze, tak, by przetrwała wszelkie podróże i próbę czasu. Kolorowa i zachęcająca do zajrzenia do środka. To nas zresztą przyciągnęło do tej książki, kiedy zobaczyliśmy ją na tegorocznych targach Aktywni 50+. Można ją wypełniać samemu, z wnukami, z innymi bliskimi, z chorym, który jest jeszcze w całkiem dobrej kondycji. Nikt zresztą nie zabroni robić rysunki, zmieniać rubryki lub je dodawać. Zapiski Dziadka lub Zapiski Babci mogą stać się źródłem wspomnień niejednego (zdrowego czy chorego) członka rodziny.

Ci, którzy jeszcze mogą usiąść z chorym, by wspólnie pooglądać zdjęcia czy wrócić do historii sprzed lat, często wydaje się, że już nic gorszego nie może ich spotkać. Chory nie może przypomnieć sobie czegoś istotnego albo jak na złość wciąż powtarza mało istotny fakt z przeszłości. Powrót do niej wydaje się więc być trudnym i ostatecznie przykrym zajęciem, a przecież „mieliśmy razem powspominać” (alzheimer znów coś odbiera). Tymczasem choroba postępuje i szybko okazuje się, że te kilkanaście minut, choć wielokrotnie niedoskonałych, było wielkim darem. Był kontakt z chorym, o niektórych rzeczach i osobach jeszcze pamiętał, znalazło się zajęcie, które interesuje i jego i mnie – opiekuna.

Alzheimer to wiele trudnych do zaakceptowania objawów, często wręcz podłych i niezwykle bolesnych. Jednym z najtrudniejszych jest szeroko rozumiana utrata tożsamości przez chorego, niepoznawanie najbliższych osób, tak dobrze znanego otoczenia. Oczywiście ten problem dotyczy również seniorów w wieku podeszłym i sędziwym bez diagnozy, ale bez wątpienia dodatkowe objawy choroby Alzheimera potęgują przykre emocje u opiekunów tych osób.

Warto wracać z chorymi będącymi na początkowym etapie choroby Alzheimera do przeszłości. Na tyle, na ile mają oni na to ochotę (a zwykle z przyjemnością to robią). Cierpliwie i z uśmiechem – to bardzo ważne. Nie ma to być sprawdzian, nie należy wytykać choremu błędów czy też prosić o powtórzenie, że „Krystyna to córka Wiesławy i Kazika”. Liczą się wyłącznie wspólne chwile i emocje z nimi związane. Zapiski babci i Zapiski dziadka mogą to zadanie ułatwić.

 

Agata Białachowska